Interwencje i Interpelacje Posła Artura Górskiego

List w sprawie wyrzucenia najemców przez Spółdzielnię „jak śmiecie”, pomimo regularnego wnoszenia przez nich opłat za lokal, i braku pomocy ze strony urzędników, obojętnych na ludzki los.

Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz
Prezydent m.st. Warszawy

Szanowna Pani Prezydent!

Otrzymałem pismo z dnia 25.03.2015 r., skierowane do mnie przez Panią (…), w którym autorka pisma zwróciła się z prośbą o pomoc w rozwiązaniu jej trudnej sytuacji mieszkaniowej.
Pani (…) od 8 roku życia mieszka w zasobach mieszkaniowych SMB „Politechnika” na Mokotowie. Mieszkanie to zostało przydzielone w 1968 r. jej ojcu (…) jako mieszkanie służbowe, w związku z objęciem posady gospodarza domu. Lokal ma powierzchnię 34,5 m. Prawo do tego lokalu Pan (…) utracił w 1975 r. Jak pisze Zainteresowana: „Spółdzielnia przysłała wezwanie do opuszczenia mieszkania, ale nie było propozycji innego mieszkania, a nie mieliśmy się gdzie wyprowadzić.”
Po śmierci ojca Pani (…) wystąpiła z pisemnym wnioskiem do Prezesa o przyjęcie jej w poczet członków Spółdzielni celem wykupu mieszkania. Odpowiedź była odmowna. „Składałam jeszcze wielokrotnie podania – pisze mieszkanka – z prośbą o wykupienie mieszkania, ale odpowiedzi były negatywne. I tak upływały kolejne lata. (…) Nigdy nie zalegałam i nie zalegam z czynszem. Dbam o to mieszkanie jak o własne. Wykonałam częściowy remont: wymieniłam okna, drzwi zewnętrzne, część instalacji elektrycznej, bo groziła pożarem”.
W dniu 9 września 2014 r. Pani (…) otrzymała pismo, że ma 30 dni na wyprowadzenie się. „Niestety – pisze – nie mam gdzie się wyprowadzić. Obecnie na kupienie mieszkania nie stać mnie, ponieważ nie mamy z mężem zdolności kredytowej. (…) Emerytura męża i moje pobory wystarczają jedynie na opłaty podstawowe, wykupienie leków, gdyż oboje jesteśmy chorzy na choroby przewlekłe. Ja choruję na cukrzycę typu II i zależna jestem od insuliny. Mąż ma chorobę wieńcową serca.”
W związku z brakiem tytułu prawnego do mieszkania i koniecznością jego opuszczenia pod groźbą sądu i komornika, Pani (…) w dniu 27 października 2014 r. złożyła wniosek do Wydziału Zasobów Lokalowych w Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy o przydział lokalu kwaterunkowego. Niestety, odpowiedź przyszła odmowna ze względu na nieznaczne przekroczenie przez małżonków kwoty dochodów uprawniających do najmu lokalu komunalnego.
Tymczasem w dniu 23 marca br. Zarząd SBM „Politechnika” przysłał pismo ostateczne, w którym kategorycznie domaga się opuszczenia lokalu do dnia 31 kwietnia 2015 r. „Nie wiemy, co mamy w tej sprawie robić i gdzie szukać. Spółdzielnia wyrzuca nas jak śmiecie, kwaterunek nie chce pomóc. Co mamy robić?” – pyta zrozpaczona Pani (…) i dodaje, że bez pomocy ze strony miasta niebawem, na stare lata oboje zasilą szeregi ludzi bezdomnych, gdyż nie stać ich na wynajęcie lokalu po cenach komercyjnych.
W związku z powyższym zwracam się do Pani Prezydent z gorącą prośbą o pochylenie się nad sytuacją tej rodziny i udzielenie pomocy mieszkaniowej Pani (…) i Jej mężowi, krórzy – chorzy fizycznie – są bliscy psychicznego załamania. Jeśli Państwo Ci nie spełnią warunków formalnych w celu zakwalifikowania ich do lokalu komunalnego (socjalnego), proszę o wskazanie im innego, być może tymczasowego rozwiązania, praktykowanego w podobnych sytuacjach, których na pewno było więcej. Nie wyobrażam sobie, aby miasto pozostawiało takie osoby samym sobie, bez pomocy i rady, świadomie skazując ich na całkowitą degradację. Będę wdzięczny za informację o stanowisku Pani Prezydent w powyższej sprawie, a także o podjętych działaniach, które – mam nadzieję – poprawią los tych ludzi.
Z wyrazami szacunku

Warszawa, dn. 30.03.2015 r.

Artur Górski
Poseł na Sejm RP
.
.
.
.
.
.
.

INTERPELACJA w sprawie eksponowania polskiej flagi w święta narodowe, państwowe i prywatne

Pani
Teresa Piotrowska
Minister Spraw Wewnętrznych

Szanowna Pani Minister!

Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu przedkładam Pani Minister interpelację poselską w sprawie eksponowania polskiej flagi w święta narodowe, państwowe i prywatne. Niniejsza interwencja jest moją reakcją na pytania i wątpliwości mieszkańców, które dotyczą wywieszania w przestrzeni publicznej flagi państwowej – biało-czerwonej, która stanowi symbol naszej politycznej podmiotowości, ukazującej tożsamość i specyfikę polskiego narodu, a także podkreślającej odrębność i suwerenność państwa polskiego. Wywieszone flagi państwowe podnoszą rangę każdego święta.
Polska ma bogate tradycje dotyczące symboliki państwowej. Dzieje naszej flagi to także część historii Polski. Już od X wieku książęta piastowscy używali chorągwi, ale miały one bardzo różne kolory i pełniły inną funkcję – były prywatnymi symbolami (barwami) poszczególnych książąt. Chorągiew zaczęła być używana w Polsce jako flaga narodowa na przełomie XIII i XIV wieku. Była koloru czerwonego z białym orłem.
W walce o niepodległość flaga narodowa odegrała ogromną rolę, a i teraz jej wywieszanie jest ważne dla zachowania pamięci o wydarzeniach heroicznych w historii Polski i budowania spoistości narodowej wspólnoty. Wywieszać flagę warto zarówno żyjąc w Polsce, jak i szczególnie przebywając (mieszkając) poza jej granicami.
Barwy biało-czerwone pochodzą od herbu państwa. Górny pas – biały wywodzi się od białego orła, dolny – czerwony od pola tarczy herbowej. Kiedy tuż po wybuchu powstania listopadowego wprowadzono biało-czerwone kokardy wojskowe, biel symbolizowała na nich „dobro i czystość dążeń narodu polskiego”, a czerwień „dostojność i majestat władców polskich”. Należy pamiętać, że w heraldyce biel jest symbolem czystości, lojalności, pokory i szlachetności. Czerwień zaś oznacza miłość, dzielność, żarliwość i poświęcenie. Takie znaczenie mają właśnie kolory polskiej flagi, która jest wyrazem czci i szacunku dla wartości narodowych. Jest również wyrazem patriotyzmu i oddania – po Bogu – sprawie najwyższej, jaką jest Ojczyzna. Kolory biały i czerwony, jako barwy państwowe Polski, zostały wprowadzone w 1831 roku. Za symbol państwowy flaga biało-czerwona została uznana oficjalnie po I wojnie światowej, w 1919 roku. Po II wojnie światowej nie została zmieniona, choć stało się to w przypadku wielu państw komunistycznych.
Należy zauważyć, że w okresie PRL-u niektóre święta państwowe (i religijne) były pomniejszane lub starano się jakieś wydarzenia z historii Polski wymazać z ludzkiej pamięci np. Zryw wolnościowy, pokojowy i zbrojny w Poznaniu w dniu 28.06.1956 r. (obecnie Narodowy Dzień Pamięci Poznańskiego Czerwca 1956 r.), czy Bitwę o Warszawę z dnia 15.08.1920 r, zwaną „cudem nad Wisłą” (obecnie Święto Wojska Polskiego).
Protokół flagowy wyjaśnia wiele kwestii związanych z wywieszeniem flagi. Przede wszystkim flaga państwowa może być wyeksponowana na stałe przed urzędem, na maszcie lub na drzewcu przy wejściu do budynku, ale także na jego dachu – w celu podkreślenia publicznego charakteru obiektu (przede wszystkim urzędu państwowego).
Najwyższa Izba Kontroli wskazuje nie tylko na zasady dobrej praktyki używania flagi przez administrację publiczną, ale też przez placówki oświatowe, które na Litwie są obowiązkowo oflagowanie na stałe. W Polsce jednak nie ma takiej tradycji i flagi na szkołach, wzdłuż ulic i na budynkach mieszkalnych są wywieszane przeważnie tylko w wybrane oficjalne święta państwowe i niektóre narodowe np.: Dzień Flagi RP (obchodzony od 2 maja 2004 r.), Święto Narodowe 3 Maja, Święta Wojska Polskiego i Narodowe Święto Niepodległości. Zatem umieszczenie większej liczby flag państwowych jest oficjalną dekoracją akcentującą uroczystość państwową lub narodową, ale powieszenie flag w niektóre święta jest tylko zalecane, co powoduje, że nieliczne osoby i urzędy wywieszają w te dni flagi.
W celu zapewnienia jednolitego wykonania przez administrację publiczną ustawowego obowiązku wywieszania flagi państwowej z okazji ważnych uroczystości, rocznic oraz świąt państwowych o charakterze ogólnokrajowym, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów powinna każdego roku ogłosić wykaz dni, w które flagę należy obowiązkowo wywieszać.
Przed rokiem 2004 flagę państwową można było wywieszać osobie prywatnej tylko w określone dni – w oficjalne święta państwowe, a za wywieszenie w innym terminie teoretycznie groziła odpowiedzialność karna, której przeważnie nie egzekwowano. Od 10 kwietnia 2004 roku (dzień wejścia w życie ustawy z dnia 20.02.2004 r. o zmianie ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczpospolitej Polskiej) każdy może legalnie wywieszać flagę państwową nie tylko z okazji świąt państwowych, narodowych czy lokalnych, ale także z okazji uroczystości i ważnych wydarzeń z życia prywatnego (np. święta rodzinne). Obecnie swoją polskość – przywiązanie do Narodu i dumę ze swego państwa i jego historii, nasi rodacy mogą manifestować przez wywieszenie flagi każdego dnia, przez cały rok. Jednak wiedza społeczeństwa na ten temat jest nadal niewystarczająca, a praktyka w tym względzie niezwykle rzadka.
W związku z powyższym mam następujące pytania do Pani Minister:
1/ Biorąc pod uwagę znaczenie w edukacji patriotycznej polskiej flagi, czy rząd zamierza wprowadzić obowiązek stałego eksponowania naszej flagi państwowej na placówkach oświatowych?
2/ Czy Pani Minister zgodzi się ze mną, że wiedza obywateli o możliwości stałego wywieszenia flagi państwowej na prywatnych budynkach i posesjach jest wciąż mała, a eksponowanie barw państwowych w święta rodzinne właściwie nie jest praktykowane, gdyż wiele osób może uważać, że wywieszanie flagi z okazji wydarzeń życia prywatnego deprecjonuje obchodzenie świąt państwowych lub narodowych?
3/ Kiedy ostatni raz MSW otrzymało przygotowany przez KPRM w specjalnym dokumencie wykaz obowiązkowych świąt państwowych i narodowych na dany rok, a także – ewentualnie – rocznic i wydarzeń z historii Polski zalecanych do świętowania przez wywieszenie flagi?
4/ Czy na tym wykazie znalazły się wśród świąt obowiązkowych (lub tylko zalecanych) poniższe dni świąteczne o randze ogólnopolskiej?
– 14.02 Utworzenie Armi Krajowej (1942 r.)
– 1.03 Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” (święto państwowe)
– 10.04 Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem (w 2010 r. zginęli w niej prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką oraz 94 towarzyszące im osoby)
– 13.04 Światowy Dzień Pamięci Ofiar Katynia
– 4.07 Rocznica bitwy pod Kłuszynem (wielkie zwycięstwo wojsk polskich nad armią moskiewską w 1610 r. – w wyniku tego zwycięstwa bojarzy obwołali carem królewicza Władysława, a wkrótce hetman Stanisław Żółkiewski zajął Moskwę, zaproszony tam przez tychże bojarów)
– 15.07 Rocznica bitwy pod Grunwaldem (wielkie zwycięstwo wojsk polsko-litewskich nad Zakonem Krzyżackim w 1410 r. – pierwsze oficjalne święto państwowe, ustanowione przez króla Władysława Jagiełłę, który ogłosił ten dzień dniem wolnym od pracy)
– 1.08 Wybuch Powstania Warszawskiego
– 17.09 Napad ZSRR na Polskę (realizacja paktu Ribbentrop – Mołotow z 23 VIII 1939 r.) 5/ Dlaczego rząd nie upowszechnia treści wyżej wspomnianego dokumentu, przygotowywanego w KPRM i nie zachęca obywateli do obchodzenia przez wywieszanie flagi państwowej świąt narodowo-państwowych, określonych przynajmniej w tym urzędowym wykazie?
6/ Czy brak niektórych świąt narodowych i państwowych, oczywistych dla wielu Polaków, w wyźej wspomnianym oficjalnym dokumencie KPRM oznacza, że niektóre wydarzenia z historii polski są „niewygodne” dla obecnego rządu, w tym ze względu na relacje międzypaństwowe (np. Bitwa pod Grunwaldem, Bitwa pod Kłuszynem, rocznica katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem)?
7/ Jakie rząd podejmuje działania, by obudzić i upowszechnić wśród obywateli postawy patriotyczne przez jak najczęstsze wywieszanie flagi państwowej? Czy takie postawy będą stanowiły dobry przykład dla innych obywateli?
Z wyrazami szacunku

Warszawa, 17.03.2015 r.

Artur Górski
Poseł na Sejm RP
.
.
.
.
.
.
.

Dwa skandaliczne wyroki sądów.


5 marca 2015 r.
Warszawski sąd okręgowy oddalił pozew wnuka więźnia obozu koncentracyjnego Auschwitz Zbigniewa Osewskiego przeciwko wydawcy niemieckiego dziennika „Die Welt” za używanie fałszujących historię określeń „polski obóz koncentracyjny”. Sąd uznał, że nie została spełniona zasada indywidualizacji naruszenia dóbr osobistych, bo inkryminowany zwrot nie dotyczył bezpośrednio ani powoda, ani jego bliskich. Odnosił się zaś do „nieoznaczonej grupy adresatów”, a w takim przypadku do uznania roszczenia nie wystarczy sama przynależność do danej grupy.
.
Natomiast Sąd Najwyższy oddalił dzisiaj wniosek o kasację wyroku uniewinniającego wobec Adama Darskiego „Nergala”, który w 2007 roku na jednym z koncertów publicznie wyraził się wulgarnie o Biblii, publicznie ją podarł, a jej resztki rozrzucił wśród zebranej publiczności. Natomiast Kościół katolicki nazwał „największą zbrodniczą sektą”.
Według sądu działanie lidera gruby metalowej Behemoth nie wyczerpywało znamion przestępstwa, gdyż odnosiło się do określonej grupy osób, zwolenników tego typu przekazu i było wyrażone w zamkniętym kręgu osób, w gdyńskim klubie Ucho. Sędzia Jacek Sobczak stwierdził, że żaden z uczestników koncertu „nie zgłosił obrazy uczuć religijnych”. Zapomniał jednak, że koncert został nagrany, a satanistyczne zachowania „Nergala” były szeroko pokazywane w mediach. Wcześniej sąd uniewinniając muzyka uznał, że jego działanie podczas koncertu było „swoistą formą sztuki”.
.
PiS wniosło do Sejmu projekt, by używanie takich zwrotów jak „polski obóz koncentracyjny” było przestępstwem, zagrożonym karą do 5 lat więzienia (dotyczyłoby to także zagranicznych dziennikarzy). Ponadto PiS opowiada się za przeprowadzeniem lustracji i dekomunizacji sędziów, także wykładowców akademickich, w tym nauczających przedmiotów prawniczych, którzy „mieszają w głowach” studentom prawa.
.
.
.
.
.
.
.
Warszawa, dn. 3.03.2015 r.

Pan
Cezary Grabarczyk
Minister Sprawiedliwości

INTERPELACJA
w sprawie rażącego naruszenia przez władze Warszawy wobec taksówkarzy m.in. konstytucyjnych zasad: przestrzegania praw nabytych i równego traktowania przedsiębiorców

Szanowny Panie Ministrze!

Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu przedkładam Panu Ministrowi interpelację poselską w sprawie rażącego naruszenia przez władze Warszawy wobec taksówkarzy m.in. konstytucyjnych zasad: przestrzegania praw nabytych i równego traktowania przedsiębiorców.
Informuję Pana Ministra, że otrzymałem pismo z dnia 20 lutego br. od jednej z warszawskich korporacji, która skarży się na nieprawidłowe, niesprawiedliwe i szkodliwe wykonywanie prawa – m.in. tzw. ustawy deregulacyjnej, uchwalonej przez Sejm, a przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości, która miała na celu zlikwidowanie ograniczeń formalnych i zwiększenie dostępu do wybranych zawodów, w tym także zawodu taksówkarza.
Korporacja zauważa, że uchwała Rady Warszawy z dnia 21 listopada 2013 r. (nr LXXI/1843/2014) w sprawie obowiązku ukończenia szkolenia zakończonego egzaminem państwowym dla osób wykonujących przewozy osób taksówkami, „wprowadza dyskryminujące rozwiązania”. Ponadto Rada Warszawy przegłosowała kolejną uchwałę z dnia 3 lipca 2014 r. (nr LXXXV/2184/2014) w sprawie dodatkowych oznaczeń taksówek, „co do której istnieje uzasadnione podejrzenie, że została podjęta z naruszeniem prawa”.
Wojewoda Mazowiecki, który otrzymał skargę od korporacji, także „zwrócił uwagę na nieprawidłowości, jednak nie czuje się organem uprawnionym do interpretacji uchwały Rady m.st. Warszawy”. Wojewoda w liście z 6 października 2014 r. faktycznie stwierdza, że uchwała Rady m.st. Warszawy „może naruszać indywidualny interes prawny”.
Autorzy pisma skarżą się, że Urząd m.st. Warszawy nie zrealizował wniosku o przedstawienie interpretacji zapisów wyżej przytoczonych uchwał, w tym nie udzielił informacji dot. sposobu ich wykonywania, a także wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Nie było też żadnej reakcji Prezydenta m.st. Warszawy i Rady m.st. Warszawy na wezwania do usunięcia naruszeń prawa.
Pierwsza uchwała wprowadza obowiązek ukończenia przez taksówkarzy szkolenia z zakresu znajomości topografii Warszawy oraz uzyskania pozytywnego wyniku z egzaminu państwowego (par. 1 ust. 1 i ust. 2 uchwały). Zgodnie z uchwałą obowiązek ten stosuje się także do obecnych taksówkarzy, jeśli nie chcą stracić licencji, jak i do tych osób, które dopiero zamierzają wykonywać zawód taksówkarza w m.st. Warszawie. Należy jednak pamiętać, że wielu kierowców wykonuje zawód taksówkarza na podstawie zdobytej 5-letniej praktyki zawodowej, co uprzednio było wystarczającym wymogiem dla uzyskania licencji. Wprowadzenie nowych regulacji dla wszystkich taksówkarzy powoduje, że kierowcy często przez wiele lat wykonujący ten zawód pozbawieni zostali praw nabytych. Uchwała ta, w której złamano jedną z podstawowych zasad państwa prawa, że prawo nie działa wstecz (lex retro non agit), niewątpliwie jest niezgodna z Konstytucją RP, według której istnieje zakaz stosowania nowych przepisów do sytuacji prawnej, nabytej na podstawie prawa uprzednio obowiązującego.
Druga uchwała inaczej traktuje taksówkarzy, którzy pracują „na własną rękę” oraz taksówkarzy, którzy świadczą swoje usługi na rzecz klientów innego, większego podmiotu, na podstawie posiadanej licencji taksówkarza i dodatkowo licencji danej korporacji, dyskryminując przy tym przedsiębiorców, którzy wybrali działalność taksówkową przy wykorzystaniu modelu zrzeszenia kierowców. Jak zauważa korporacja w liście: „Wprowadzono zasadę, zgodnie z którą przedsiębiorca wykonujący usługi taxi samodzielnie – nie musi ukończyć szkolenia i zdać egzaminu państwowego, natomiast taksówkarz świadczący usługi na rzecz innego przedsiębiorcy, zobowiązany jest do spełnienia ww. wymogów” (par. 7 ust. 4 i 5 uchwały), jeśli chce posiadać ważny identyfikator. Taka treść uchwały jest wyrazem dyskryminacji dużej grupy taksówkarzy prowadzących działalność usługową na terenie stolicy, którzy posiadają aktualne uprawnienia. Ponadto należy stwierdzić, że czymś innym jest kwestia ustalenia wyglądu oznakowania taksówek (identyfikator z aktualnym zdjęciem kierowcy, umieszczony w miejscu widocznym dla klientów, zawierający m.in. informacje: imię i nazwisko kierowcy, termin ważności, nazwę organu licencyjnego), a czym innym jest ustalenie zasad wydawania dokumentów uprawniających do wykonywania zawodu taksówkarza, w tym przypadku identyfikatora.
„W naszej ocenie – pisze korporacja w liście – ww. uchwała narusza konstytucyjne zasady: równego traktowania obywateli i przedsiębiorców przez władze publiczne oraz swobody wyboru zawodu i formy wykonywania zawodu. Co więcej ww uchwała doprowadza do ograniczenia swobody działalności gospodarczej w innym niż ustawa akcie prawnym oraz bez koniecznej ku takiemu ograniczeniu przesłanki ważnego interesu publicznego.” Zgadzam się z autorami listu, że uchwała ta jest niekonstytucyjna przez nieuzasadnione rozróżnienie sytuacji prawnej taksówkarzy (jedni są dyskryminowani przez „zaostrzenie kryteriów”, a inni w związku z tym uprzywilejowani), a także przekroczono w niej uprawnienia Rady m.st Warszawy, poprzez wkroczenie w kompetencje ustawodawcy.
Ponadto należy zauważyć, że w gminach powyżej 100 tys. obywateli istnieje możliwość podjęcia swobodnej decyzji o braku konieczności ukończenia szkolenia i uzyskania pozytywnego wyniku z egzaminu, aby wykonywać zawód taksówkarza w ramach korporacji. W wielu miastach przyjęto rozwiązania prawne, które są sprawiedliwe, niedyskryminacyjne i przyjazne taksówkarzom, a także racjonalne, nie ograniczające działalności gospodarczej.
W związku z powyższym, mam następujące pytania do Pana Ministra:
– Czy uważa Pan Minister, że zgodnie z przepisami prawa Urząd m.st. Warszawy powinien zrealizować wniosek o przedstawienie interpretacji zapisów wyżej przytoczonych uchwał, w tym udzielić informacji dot. sposobu ich wykonywania?
– Czy podzieli Pan Minister opinię autorów listu, że przytoczone prawo miejskie może naruszać artykuły: 2, 7, 20, 22, 31, 32 i 65 Konstytucji RP?
– Czy podzieli Pan Minister stanowisko korporacji, że przytoczone prawo miejskie jest niezgodne z art. 5 c i art. 6 ustawy Prawo o transporcie drogowym „poprzez odmienne uregulowanie zasad dopuszczenia do wykonywania zawodu taksówkarza”, a także z art. 15 ustawy Prawo przewozowe, „polegające na wydaniu uchwały w przedmiocie przekraczającym upoważnienie ustawowe”?
– Jak oceni Pan Minister fakt, że przytoczone prawo powoduje negatywne konsekwencje, w tym – jak pisze jeden z kierowców korporacyjnych: „ograniczenie mojej swobody działalności gospodarczej polegające na tym, że aby uniknąć dodatkowych formalności, znacznego nakładu czasu i wysiłku do ich wykonania, a także ponoszenia kosztów uczestnictwa w szkoleniu oraz przystąpienia do egzaminu, zmuszony jestem do wykonywania działalności osobiście”?
– Dyskryminacyjne przepisy uchwały są niekorzystne dla podmiotów zbiorowych, powodując odpływ kierowców i straty finansowe korporacji. Czy zatem nie uważa Pan Minister, że jest to niezgodne z prawem ograniczenie działalności gospodarczej przedsiębiorstw (korporacja jest jednym z dopuszczalnych modeli biznesowych), a także naruszeniem kompetencji ustawodawcy?
– Czy może Pan minister dokonać – pod kątem treści przyjętych uchwał – interpretacji przepisów: tzw. ustawy deregulacyjnej, ewentualnie obu przytoczonych ustaw, a także Konstytucji RP?
– Czy może Pan Minister podjąć działania, które nakłonią Prezydenta m.st. Warszawy i Radę m.st Warszawy do niezwłocznej zmiany lokalnych przepisów dotyczących taksówkarzy, czyli aby usunięte zostały opisane naruszenia prawa, gdyż inaczej przywołane uchwały mogą zostać uznane przez sąd za nieważne?
Z wyrazami szacunku

Artur Górski
Poseł na Sejm RP
.
.
.
.
.
.
.
INTERWENCJA Pana Posła Artura Górskiego w sprawie przydziału nowego lokalu z zasobów mieszkaniowych dzielnicy Mokotów.
.
Warszawa, dn. 2.03.2015 r.

Pani
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Prezydent m.st. Warszawy
Pl. Bankowy 3/5
00-142 Warszawa

Szanowna Pani Prezydent!

Informuję, że od Pani (…) otrzymałem do wiadomości list z dnia 25.02.2015 r., skierowany do Pani Prezydent, w którym jego autorka pisze z dużym zaufaniem i nadzieją o pilnej potrzebie przyspieszenia realizacji decyzji o przyznaniu lokalu komunalnego z zasobów mieszkaniowych Mokotowa. Pani (…) jest 75-letnią, niepełnosprawną emerytką, „z grupą inwalidzką przydzieloną na stałe”.
Jak wynika z pisma, jego autorka od 1951 r., kiedy wróciła wraz z matką z obozu pracy w Niemczech, zajmuje przy ul. Skolimowskiego 4 mieszkanie kwaterunkowe (pokój z łazienką o łącznej pow. 19 m.), wówczas należące do zasobów Ministerstwa Budownictwa Miast i Osiedli, a dziś będące w zasobach gminy m.st. Warszawa.
Jednak w 2001 r. nieruchomość, w której znajduje się rzeczony lokal, została zwrócona spadkobiercy byłego właściciela „i tym samym kamienica staje się własnością prywatną”, w pewnym sensie wraz z lokatorami. Uwolniony czynsz mieszkania wzrastał kilkakrotnie. Przykładowo, w maju 2013 r. wynosił 754,72 zł, a w listopadzie 2013 już 1277,72 zł – za pow. 19 m.! Ta kwota przekracza możliwości finansowe lokatorki (otrzymuje emeryturę w wysokości 1711,95 zł netto), o czym poinformowała właściciela budynku. Dwukrotnie też zwracała się na piśmie o przedstawienie przez właściciela kalkulacji, z czego wynikała tak drastyczna podwyżka kwoty czynszu, jednak nie uzyskała od niego żadnej informacji w tej sprawie.
Jak Pani (…) pisze w liście: „Kamienica nie była remontowana od wielu lat, a w późniejszym okresie (po przejęciu przez właściciela prywatnego) nawet nie sprzątana. Brak było również oświetlenia klatki schodowej. Moje mieszkanie było kilkakrotnie zalewane z powodu niedrożności rynien.” Mieszkanka za własne pieniądze naprawiła zepsutą instalację (wymiana spalonych przewodów elektrycznych w ścianie) i nigdy właściciel nie zwrócił jej tego nakładu, ani nie odpisał wyłożonej kwoty od czynszu.
Gdy lokatorka nadal płaciła z trudem możliwy do udźwignięcia czynsz z maja 2013 r., właściciel zaczął grozić eksmisją. Jednocześnie w 2014 r. sprzedał kamienicę nowemu właścicielowi, który podtrzymał jego ostatnią decyzję w kwestii wysokości czynszu. Jak wynika z ekspertyzy budowlanej, dołączonej do aktu notarialnego, „budynek nie nadaje się do zamieszkania, ani wynajmu”.
W związku z powyższym lokatorka złożyła wymagane dokumenty do Wydziału Zasobów Lokalowych w Dzielnicy Mokotów i po przejściu wymaganej procedury została wpisana na listę osób oczekujących na przydział mieszkania. Zarazem jednak otrzymała od obecnego właściciela wypowiedzenie najmu pismem z dnia 08.07.2014 r., „co jest – jak zauważa lokatorka – równoznaczne z brakiem tytułu prawnego do dalszego zamieszkiwania (w tym lokalu)”. Obecny właściciel zapowiedział podjęcie kroków sądowych w przypadku, gdyby kobieta nie opuściła niezwłocznie zajmowanego mieszkania.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, w tym zdrowie, wiek, sytuację finansową i formalną lokatorki, a także fakt, że żadnej innej pomocy mieszkaniowej uzyskać nie może, zwracam się do Pani Prezydent o życzliwe podejście do prośby zainteresowanej i pilne, pozytywne jej rozpatrzenie, czyli o podjęcie działań, które przyspieszą przyznanie Pani (…) nowego lokalu z zasobów mieszkaniowych dzielnicy Mokotów, gdzie będzie mogła spokojnie dożyć swoich dni.

Z wyrazami szacunku

Artur Górski
Poseł na Sejm RP