18.07 odbyło się spotkanie Komitetu PiS Mokotów, na którym rozmawialiśmy między innymi o dekomunizacji ulic na Mokotowie. Ulice, których nazwy należy zmienić to:

  • ul. Wincentego Rzymowskiego,
  • ul. Zygmunta Modzelewskiego,
  • ul. Juliana Bruna,
  • ul. Piotra Gruszczyńskiego,
  • ul. Heleny Kozłowskiej.

Padło bardzo wiele propozycji, poniżej przedstawiam kilka z nich. Dodatkową propozycją, o której już wspominałem wcześniej jest Św. Klara, można o tym poczytać TUTAJ.

Wnioskujemy o zmianę nazwy ulicy na Mokotowie „ulica Zygmunta Modzelewskiego”, na odcinku od ul. W. Rzymowskiego do ul. Domaniewskiej, na „ulica generał Marii Wittek” (nazwa skrócona „ul. gen. M. Wittek”)

Historycznie często używana była forma nazwiska Wittekówna, podkreślająca jego rodowy (a nie po mężu) charakter. W nazwie ulicy proponujemy użycie nazwiska w podstawowej, również prawidłowej, formie Wittek. Maria Stanisława Wittek posługiwała się i znana była pod pierwszym imieniem, dlatego też proponujemy użycie w nazwie tylko pierwszego imienia Maria.

 Uzasadnienie

Gen. Maria Wittek powinna zostać upamiętniona w nazewnictwie stolicy ze względu na jej rolę historyczną w skali ogólnopolskiej i silne związki z Warszawą. Szczególne znacznie ma fakt, iż Maria Wittek była pierwszą Polką mianowaną na stopień generała.

Gen. Maria Stanisława Wittekówna ps. „Pani Maria”, „Mira” urodziła się 16 sierpnia 1899 r. w Trębkach na Mazowszu. Służbę Polsce rozpoczęła w 1917 r. w Polskiej Organizacji Wojskowej na Kijowszczyźnie. W sierpniu 1919 r. objęła kierownictwo Wydziału Wojskowego Komendy Naczelnej – 3 POW Wschód w Kijowie. Z chwilą wkroczenia Wojska Polskiego przeszła do służby w dowództwie 3 Armii, a następnie pełniła służbę w oddziale informacyjnym sztabu 6 Armii. Była uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej 1919-1921. W grudniu 1921 r. odkomenderowano ją do pracy w Ochotniczej Legii Kobiet. Po rozwiązaniu tej organizacji była jedną z inicjatorek ruchu przysposobienia wojskowego kobiet.

Na początku lat dwudziestych XX w. uzyskała stopień oficerski, kończąc jako jedna z trzech kobiet Warszawską Szkołę Podchorążych Piechoty. Została wówczas kierownikiem wydziału szkoleniowego w Komitecie Społecznym Przysposobienia Kobiet do Obrony Kraju. W 1928 r. objęła funkcję Naczelnej Komendantki organizacji Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Od 1935 r. pełniła funkcję Naczelnika Wydziału Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego Kobiet w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Maria Wittek była najważniejszą kobietą w systemie obronnym II RP.

We wrześniu 1939 r. została mianowana Komendantką Naczelną Kobiecych Batalionów Pomocniczej Służby Wojskowej z przydziałem do Sztabu Naczelnego Wodza. Uczestniczyła w obronie Lwowa, po upadku miasta przedostała się do Warszawy. 12 października 1939 r. wstąpiła do konspiracji w SZP, następnie była m.in. szefem Wojskowej Służby Kobiet w Komendzie Głównej ZWZ–AK. W 1944 r. walczyła w Powstaniu Warszawskim.

Od 1946 r. kierowała Sekcją Kobiet w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego, a od 1948 r. wydziałem Kobiet Komendy Głównej Powszechnej Organizacji „Służba Polsce”. Aresztowana na kilka miesięcy w 1948 r., po wyjściu z więzienia była nadal represjonowana przez Urząd Bezpieczeństwa. Do emerytury pracowała w kiosku „Ruchu”. Na początku lat siedemdziesiątych XX w. zainicjowała powołanie Komisji Historii Kobiet w Walce o Niepodległość Polski przy Towarzystwie Miłośników Historii w Warszawie.

Maria Wittek była pierwszą kobietą w historii Wojska Polskiego, która otrzymała nominację na stopień generała brygady – 30 kwietnia 1991 r. Za zasługi w walce o niepodległość i czyny na polu walki w wojnie z bolszewikami oraz w II wojnie światowej została odznaczona: Orderem Virtuti Militari (dwukrotnie), Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Niepodległości z Mieczami, Krzyżem Walecznych. Zmarła 19 kwietnia 1997 r. Spoczywa na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

oraz

Wnioskujemy o zmianę nazwy ulicy na Mokotowie „ulica Zygmunta Modzelewskiego”, na odcinku od ul. … do ul. …, na „ulica Jana Krzysztofa Markowskiego

Uzasadnienie

Oficer Jan Markowski powinien zostać upamiętniony w nazewnictwie stolicy, a przede wszystkim dzielnicy Mokotów, ze względu na jego rolę historyczną jako uczestnika  powstania warszawskiego w obwodzie mokotowskim. Szczególne znaczenie ma fakt, iż Jan Markowski jest współtwórcą „Marszu Mokotowa”, odgrywanego do dnia dzisiejszego jako hymn tej dzielnicy.

Jan Markowski urodził się 14 marca 1913 roku w Lublinie. Wychowany w rodzinie Tadeusza Markowskiego – aktora i śpiewaka, wraz z bratem Andrzejem – późniejszym dyrygentem i kompozytorem, już od najmłodszych lat obcował z kulturą muzyczną. Swoją działalność artystyczną rozpoczął w okresie międzywojennym. Pierwsze piosenki powstawały przed wojną, a także w trakcie w okupacji. Komponował muzykę do komedii wystawianych  w teatrze „Miniatury”. Jest także autorem najbardziej znanych powstańczych piosenek m. in. „Sanitariuszki Małgorzatki”, „Dziewczynki z AK” czy „Marszu Mokotowa” – rozbrzmiewającego codziennie od 1969 roku o godzinie 17.00 z wieży zegarowej „Domku Gotyckiego” mieszczącego się przy ulicy Puławskiej 59.

Jan Krzysztof Markowski pseudonim „Krzysztof” służył w V Obwodzie (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej, brał udział w powstaniu warszawskim jako podporucznik pułku Baszta. Po powstaniu znalazł się w niewoli niemieckiej, następnie w II Korpusie Polskim we Włoszech i w Wielkiej Brytanii.

Po wojnie działał na emigracji w Londynie. Tam operował w roli współprowadzącego audycji w Radio Wolna Europa, czy kierownika teatrzyku „Niebieski Balonik” (1949-1952),  nadal rozwijając swoją działalność artystyczną przy kooperacji z brytyjskimi i polskimi kompozytorami. Współpracę z Radio Wolna Europa kontynuował również po przeprowadzce do Monachium, gdzie 2 kwietnia 1980 roku zmarł.

Padło wiele innych propozycji, jedną z ciekawszych była ulica im. Marszu Mokotowa – hymnu naszej dzielnicy.

Nie grają nam surmy bojowe

I werble do szturmu nie warczą,

Nam przecież te noce sierpniowe

I prężne ramiona wystarczą.

Niech płynie piosenka z barykad

Wśród bloków, zaułków, ogrodów,

Z chłopcami niech idzie na wypad,

Pod rękę, przez cały Mokotów.

Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,

Tak w piersiach gra, aż braknie tchu,

Czy słońca żar, czy chłodna noc,

Prowadzi nas pod ogniem z luf.

Ten pierwszy marsz to właśnie zew,

Niech brzmi i trwa przy huku dział,

Batalion gdzieś rozpoczął szturm,

Spłynęła łza i pierwszy strzał!

Niech wiatr ją poniesie do miasta,

Jak żagiew płonącą i krwawą,

Niech w górze zawiśnie na gwiazdach,

Czy słyszysz, płonąca Warszawo?

Niech zabrzmi w uliczkach znajomych,

W Alejach, gdzie bzy już nie kwitną,

Gdzie w twierdze zmieniły się domy,

A serca z zapału nie stygną!

Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,

Tak w piersiach gra, aż braknie tchu,

Czy słońca żar, czy chłodna noc,

Prowadzi nas pod ogniem z luf.

Ten pierwszy marsz niech dzień po dniu,

W poszumie drzew i w sercach drży,

Bez próżnych skarg i zbędnych słów,

To nasza krew i czyjeś łzy!

O Autorze

U podstaw ideowych programu Prawa i Sprawiedliwości leży szacunek dla przyrodzonej i niezbywalnej godności każdego człowieka. Ochrona tej godności to naczelny obowiązek i uzasadnienie istnienia wspólnoty politycznej. Godność ta jest fundamentem najbardziej elementarnych praw osoby ludzkiej. Trzy z tych praw mają szczególne znaczenie – prawo do życia, prawo do wolności i zakorzenione w solidarności ludzkiej prawo do równości.

Podobne